Jacek Mazanec - sądeczanin z urodzenia i zamiłowania.

Bywał i jest: dziennikarzem, tekściarzem, wykładowcą akademickim, twórcą kabaretowym, literatem, poetą. Podobno nie maluje. Kręcił się po świecie i najbliższej okolicy. Dyrektorował zawodowemu teatrowi, reżyserował spektakle dla dorosłych i dla dzieci. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych to autor i wykonawca kabaretu „Za”. Występował w całej Polsce. „Kabareciarze” wiedzieli (wiedzą nadal?) kto to jest Mazanec. A on pisał i napisał kilka programów: „U nas jest to niemożliwe”, „Samokrytyka”, „Dołek”, „Przeczekania”, „To i owo”. Na początku „mieszał” wśród amatorów aż stał się zawodowcem, a potem przestał. Przyznawał w wywiadzie prasowym: „wydawało mi się pod koniec lat dziewięćdziesiątych, że młode wilczki rozniosą w puch wszystko to, co nazywało się kabaretem, że zaleją sceny potokami humoru, intelektu, że po prostu trzeba się wycofać. I tak zrobiłem, żegnając się z publicznością programem złożonym z samych piosenek „Opus 20%”.

 

Dzisiaj na pytanie, „co z tą powodzią młodych kabaretów” odpowiada – „być może, ale po co ? – nie wiadomo”.

 

A on sam? Po paru latach milczenia nie wytrzymał, co było do przewidzenia. Kabaretu - jak na razie - nie założył, ale złapał za gitarę, zagrał, zaśpiewał i przy okazji nagrał z Krzyśkiem Rolą, Mateuszem Kotkowskim i Markiem Tumidajewiczem płytę „Ochota na życie”. Pojawił się też tomik wierszy i tekstów piosenek pod tym samym tytułem. A dzisiaj ? Muzycznie wspomaga go „Kapela za pięć dwunasta (aktualnie: Kuba Tokarczyk – fortepian i wszystkie klawisze, Wojtek Klimczak – gitary basowe, Kuba Kozub - gitary, Paweł Król - perkusja). Podczas nagrywania płyty „Wierszyk na korbkę” kapelę wspomogła w studio Gertruda Szymańska (instrumenty perkusyjne) a na koncertach Adam Leśniak („pukał, stukał i wokalizował z klasą wielką i największą!”). Tomek Wolak bluesowo zagrał na fortepianie w paru momentach i… pojawiła się płyta „Live” – czyli rejestracja koncertu w Radio Kraków. Pan Jacek koncertuje , komponuje, śpiewa i pisze. Teksty już bardziej liryczne, poetyckie, chociaż coś z satyrycznego oglądu rzeczywistości zostało. Czasami pojawiają się tłumaczenia (też Pana Jacka) piosenek Jaromira Nohavicy. Muzyka – też Pana Jacka chociaż on sam mówi: „ układam dźwięki tylko po to, żeby był pretekst do zaprezentowania tekstów własnych (czasami poetyckich)". Jest członkiem Związku Polskich Autorów i Kompozytorów – ZAKR.

 

Co tu zresztą pisać – przed Państwem JACEK MAZANEC i jego poezja śpiewana - POSŁUCHAĆ WARTO!

© 2016 Jacek Mazanec

designed by Marcin Sarota (Tresura Aparatu)